"Wszyscy jesteśmy tacy sami" jak pisze jeden z blogerów, mieszkający we wsi pod Łodzią [GOUDABLOG]. Ale czy na pewno? Jesteśmy tacy sami, ale jednak inni w moim przekonaniu. Coraz więcej jest osób, które wybierają partnera z rozsądku, a nie z miłości. Z tym będzie mi lepiej, bo ma pozycję i dobrą pracę, tego kocham, ale co z tego, on nie ma przecież wykształcenia.. bulshit jak dla mnie. Kobiety, które tak myślą same powinny się wziąć za siebie, nauczyć się czegoś pożytecznego, pójść do pracy, zobaczyć czy siedzenie na utrzymaniu jest takie fajne. Nie neguje tego, bo są pary, które same ustalają takie zasady na początku: ty zarabiasz, ja sprzątam i gotuję. OK, ale akurat tutaj chodzi mi o drugi rodzaj kobiet: co zrobić, żeby się nie narobić, a być dobrze ustawioną. Chyba nigdy nie przestanie mnie to dziwić.