o tym czego nie widać


Jaka jestem ostatnio egoistyczna i samolubna zarazem. I pierwszy raz w życiu to w sobie lubię, nie wiem ile może trwać szczęście, nie wiem czy ono w ogóle jest policzalne! Ale na razie myśleć o tym nie chce. Niech trwa po prostu jak dotąd. Szczęściem mogę nazwać jego imię. Trywialnym mogło by się to wydawać, takie szczeniackie zauroczenie, takie jak kiedyś, kiedy latało się po szkolnych korytarzach z nadzieją, że "on" gdzieś tam będzie. No właśnie. A teraz dorośli, oczywiście młodzi dorośli (czy to nie zaprzecza samemu sobie?), a motyle wciąż te same co wtedy. Wybaczcie, że tyle tu niezrozumienia dla niektórych. Być może. Jak już wspomniałam - ostatnio jestem samolubna.

A na uczelni jak to na uczelni! Studenci piją po kiblach, a jak się nie chowają to piją na "legalu" - czy tylko mi się wydaje, że jest coraz gorzej ?
Spięcie jest mniejsze, przecież są drugie terminy w razie czego ? Ostatnio pisałam egzamin jakieś 10 minut. No bo był łatwy, chyba.

Pozdrowienia gorące dla mojego Anonimka, wpadaj do mnie częściej :)

Share this:

ABOUT THE AUTHOR

Hello We are OddThemes, Our name came from the fact that we are UNIQUE. We specialize in designing premium looking fully customizable highly responsive blogger templates. We at OddThemes do carry a philosophy that: Nothing Is Impossible

48 komentarze:

  1. Studenci studentami, ale według mnie gorsze jest kiedy piją licealiści.
    Drugie terminy - chyba ulubieńce studentów ;D Mnie to dopiero czeka :D
    Pozdrawiam ^^

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ech, mam już trzy przedmioty na drugi termin, chociaż tak szczerze to się uczyłam poważnie ;)

      Delete
    2. Jak piją licealiści to już w ogóle jest tragedia.

      Delete
    3. Ja na razie nie zaliczyłam jeszcze nic , oprócz (mam nadzieję) egzaminu z angielskiego ;)

      Delete
  2. dobrze nie jest. ja tym wolała napić się po egzaminach :)ewentualnie z radości :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. można w trakcie , nie neguje jeśli ktoś ma ochotę, potrzebę itp ale tak na egzaminie np? ehhh

      Delete
  3. jak to studenci mawiają - BEZ SPINY SĄ DRUGIE TERMINY ^^

    ReplyDelete
  4. Najlepiej jest jak się pisze coś szybko. Im dłużej się zastanawiasz tym więcej błędów popełnisz :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. To jest chyba jedna z zasad w Prawie Murphy'ego. :p

      Delete
    2. Też tak słyszałam.
      A co do Prawa Murphy'ego to chyba muszę trochę o tym poczytać ;)

      Delete
    3. No ja ostatnio na teście zmieniłam dwie odpowiedzi i obie z dobrej na złą! :(

      Delete
    4. To w sumie dobrze, że ja nic nie zmieniałam. Eh /
      Ale dla ciebie też dobrze - następnym razem zostawisz je tak jak są ;)

      Delete
  5. "tak na ostro...?" ---> Szczerze mówiąc troszkę nie ogarnęłam tego komentarza do mojej notki xd Czy mogłabyś mi go wyjaśnić ? :)
    Mam nadzieję, że egzamin poszedł Ci dobrze. Ja im więcej siedzę nad testem to zaczynam poprawiać, cudować i dobre odpowiedzi przekreślam na złe. Więc może faktycznie pierwsza myśl która nam przyjdzie do głowy jest dobra :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wyjaśniłam u Ciebie.
      Ja też mam nadzieję, że poszedł mi dobrze ;)dzięki tak w ogóle.

      Delete
    2. aaaa już rozumiem. Faktycznie czasem "nie chcę cię znać" mówimy w nerwach. jednak nie zawsze. Są sytuacje kiedy faktycznie mamy kogoś dość i nie chcemy mieć z nim nic wspólnego.

      Delete
    3. I to jest przykre! I to strasznie, wolałabym dostać po pysku niż usłyszeć że ktoś mnie nienawidzi. Tak szczerze nienawidzi .. ;/

      Delete
  6. Ja słyszałam powiedzenie, że nie po to dziekan dał x terminów, żeby wszystko zaliczać na pierwszym :D
    Heh, ja tak miałam czasami z obiektem zauroczenia, że się cieszyłam na okazje, kiedy go zobaczę :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. A to dobre jest ;) Polać dziekanowi, haha

      Delete
  7. Trzeba być czasem samolubnym, w końcu żyjemy dla siebie :)

    ReplyDelete
  8. Nie ma się co spinać egzaminami, choć niektórzy prowadzący uwielbiają rzucać kłody pod nogi. Trzeba skupiać się na tym, co naprawdę ważne. A najważniejsza w życiu jest miłość. No i szczęście oczywiście. I tylko z tego powodu warto się spinać. Wszystkiego dobrego :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. dziękuję ci z całego serduszka , masz racje ;)

      Delete
  9. Czasem trzeba być trochę samolubnym.

    Jak picie studentów jest złe, to chyba pójdę do piekła. ;p

    ReplyDelete
    Replies
    1. no nie jest złe! nie neguję - praktykuję. No ale na egzaminie np ? ;p

      Delete
  10. Skończyło się na 4,5 przy nic nie robieniu ;)

    ReplyDelete
  11. Ja miałam tak jak ty z podziwianiem aut kiedy miałam te 10 lat właśnie, ale pasja ciągnęła mnie dalej i zagłębiałam się w ich konstrukcje. Stare auta to coś pięknego, dlatego niesamowicie marzy mi się kurs Dodgem, czy Mustangiem Shelby gt500 z 1967 roku;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. No coś pięknego :) wierz w marzenia! bo kiedyś na pewno się spełnią ;)

      Delete
  12. Chyba w każdym wieku przy zakochaniu latają te same motyle;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. motylki te same ale tak jakby teraz o wiele przyjemniejsze:) na prawdę czuć różnicę ;)

      Delete
  13. Replies
    1. Grafikę artystyczną i Informatykę :)

      Delete
  14. I bardzo dobrze. Bo czasem trzeba być samolubnym i nie interesować się nikim innym, bo ta cała "dobroczynność" wcale nie jest dobra na dłuższą metę. Sama się o tym przekonuję.

    Powodzenia w sesji. Ile egzaminów jeszcze Ci zostało?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Za dobroczynnością jestem, ale czasami tak tylko dla siebie chcę być egoistką przez moment.

      Nie dziękuję.
      Generalnie egzaminów zostało dużo - a pisząc dużo mam na myśli, że jest ich w ch** ale to tylko dlatego że moja szkoła jest zacofana i sesja tak w ogóle zaczyna się od tego weekendu można powiedzieć..

      Delete
  15. "Uśmiechnęłam się do niego zalotnie, odgarniając w tył kosmyki długich, ciemnych włosów i udając nagłe zainteresowanie przyrodą za oknem. Doskonale zdawałam sobie sprawę z tego, że ma na mnie ochotę, a on doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że jest to odwzajemnione. Znudzona wykładem, niedbale wydobyłam z torebki moją ulubioną, czerwoną szminkę i rozpoczęłam proces lokowania jej na moich ustach, z natury dość dużych, aby nie używać preparatów powiększających."

    http://noc-grzechu.mylog.pl
    Serdecznie zapraszam na odsłonę pierwszą i przepraszam za spam niejako ;)

    ReplyDelete
  16. Zdrowy egoizm nie jest zły:)wręcz wskazany czasem ... szczególnie w miłości w pierwszych chwilach miesiącach a czasem latach ;)a jeśli chodzi o studentów przerażający jest to fakt iż piją przed egzaminem myślę, że coś innego tez w grę wchodzi to nie tylko trakcie nauki ale i także dla odwagi na egzaminie.
    No cóż ja zawsze panikowałam, że obleję a z reguły zawsze ( no prawie;)) udało mi się zdać:)- czego i Tobie życzę aby wszystko było do przodu!:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie dziękuję, żeby nie zapeszyć ;)

      Delete
  17. Zawsze tak mówiłam, jeżeli włoży się w swoje działania duży nakład pracy to można dużo zdziałać;) Nie ma rzeczy nie możliwych do zrealizowania;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie ma rzeczy niemożliwych - to prawda :)

      Delete
  18. No u mnie to jedynie czuje alkocholo od jednego wykładowcy. Wiesz u nas wszysyc sie spinają, bo chcą mieć już wszystko zgłowy. Po co rozmyślać o szcześciu trzeba się nim cieszyć

    ReplyDelete
    Replies
    1. O to nie dobrze... Ale każdy w końcu jakoś daje radę:)

      Cieszę się nim :))

      Delete
  19. Wspaniałe uczucie, lubienie siebie, prawda? ;) Ach, nie rozstaję się z nim już od roku! A to też niesamowite, ponieważ od kompletnej nienawiści do swojego ciała i osobowości, przeszłam niemalże w skrajność ;)
    Trzymaj tak dalej!

    ReplyDelete
    Replies
    1. No nie powiem, podoba mi się to uczucie.
      Także się trzymaj :)

      Delete
  20. Człowiek musi być od czasu do czasu samolubny. Tak dla własnego zdrowia psychicznego ;)

    ReplyDelete
  21. Czasem trzeba być trochę samolubnym. :D

    ReplyDelete