ciepło

Dochodzi godzina 15. Leżę w łóżku z nieciekawym przeziębieniem. Fakt, jest już lepiej, dlatego że wybrałam połowę antybiotyku i już tydzień leżę w łóżku. Tym razem postanowiłam, że będę rozsądniejsza, antybiotyk wybiorę do końca i nie wstanę dopóki całkowicie mi nie przejdzie. Jestem chora co miesiąc i to już nie jest zabawne. Znacie jakieś domowe sposoby na zwiększenie odporności?

Ale nie o tym dziś miało być.
Kilka dni temu miałam okazję skonfrontować się ze swoją przeszłością, zweryfikować ją od momentu, w którym popełniłam jeden z poważniejszych błędów w moim życiu, za którym popłynęła lawina podobnych... Powrót do kilku wspomnień, był naprawdę bolesny i trudny, bo nie sądziłam, że mogłam być tak okropną osobą. Oczywiście nie byłam nią przez cały czas - tym którym należał się szacunek, dawałam go. Jednak nie wszyscy mnie obchodzili, nie liczyłam się z faktem czy będą cierpieć czy nie. Wróciły też inne wspomnienia i przeżyłam retrospekcję, której unikałam już jakiś czas. Wróciłam do tamtych chwil po to by je spisać jedna po drugiej i przekazać dalej. Znalazłam osobę, której mogłam to wszystko powiedzieć. Czy pomogło? Jak najbardziej. Po co to zrobiłam? Bardzo chciałam by wiedział o mnie wszystko, by nigdy nie żałował tego z kim się związał i gdy pewnego dnia ktoś do niego podejdzie i powie: "Dla twojego dobra powinieneś wiedzieć, że.... " a wtedy on odpowie: "Tak, wiem o wszystkim.." Obnażyłam przed nim siebie i swoje największe sekrety, jestem czysta, całkowicie czysta. Na nowych, białych kartkach zaczynam spisywać naszą historię. Od początku, tak jakbym dopiero się narodziła.

Share this:

ABOUT THE AUTHOR

Hello We are OddThemes, Our name came from the fact that we are UNIQUE. We specialize in designing premium looking fully customizable highly responsive blogger templates. We at OddThemes do carry a philosophy that: Nothing Is Impossible

42 komentarze:

  1. Do mnie zadzwoniła znajoma zapytać się, czy na drugi dzień nie poszłabym na studniówkę z jej kolegą. Kacpra nie widziałam nigdy wcześniej na oczy, byłam przeziębiona i prawie nikogo nie znałam, ale było świetnie. :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. i to najważniejsze, jeśli się świetnie bawiłaś to znaczy że to dobra decyzja :)

      Delete
  2. zdrówka moc! :) dobrze,że się otworzyłaś...na zaufaniu można dużo zbudować :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. (nie)dziękuję .. próbuję właśnie wyzdrowieć ale to nie takie proste..
      na zaufaniu właśnie chcę zbudować ten związek, na zaufaniu, wzajemnej szczerości i wierności, na życiu w przekonaniu że zna mnie do szpiku kości a i tak akceptuje moje wady i to jaka byłam kiedyś. Liczy się tu i teraz.

      Delete
    2. powolutku i wyzdrowiejesz :)
      To piękne co napisałaś, właśnie w tej kwestii myślimy podobnie

      Delete
    3. :) powolutku .. .no niech troszkę przyspieszy bo nie chcę majówki spędzić w łóżku :))

      Delete
    4. wiem,że z tym to się tak nie da niestety :(

      Delete
    5. poświęcę temu więcej uwagi , może się uda;)

      Delete
    6. Tak dziękuję, kaszel mnie jeszcze troszkę męczy czasami ale polepszyło się :)

      Delete
  3. Cóż, wszystko wychodzi na prostą. Myślę, że dobrze zrobiłaś mówiąc mu wszystko. Szczerość i wierność są fundamentem związku. Myślę, że teraz może być już tylko lepiej :)

    Dużo zdrowia i wszystkiego dobrego :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. No pewnie że tak, też sądzę że zrobiłam dobrze, przynajmniej nie ma już żadnej rzeczy której się obawiam iż może dowiedzieć się za moimi plecami..

      dziękuję :)

      Delete
  4. Jak dla mnie, takie wracanie do przeszłości wcale nie jest dobre. Dobrze jest iść do przodu, nie cofać się.

    ReplyDelete
    Replies
    1. cofnęłam się po czym zrobiłam trzy kroki w przód :) myślę że to dobrze że się cofnęłam właśnie

      Delete
  5. Na odporność najlepsza jest mikstura z miodu, czosnku i soku z cytryny. Nie brzmi zbyt apetycznie, ale działa.

    ReplyDelete
    Replies
    1. jak ja nienawidzę czosnku :(
      dzieki , spróbuję

      Delete
  6. Nie znam żadnych sposobów na zwiększenie odporności (oprócz jedzenia świeżych owoców), bo nie jest mi to potrzebne. Rzadko kiedy jestem poważniej chora, jeśli już to po prostu dopada mnie zwykłe przeziębienie.

    A co do właściwszej części posta, to ja bym tak nie umiała, więc podziwiam.

    ReplyDelete
    Replies
    1. wymagało to ode mnie odwagi i silnej woli a przede wszystkim szczerości , ale udało się, jest lepiej, lżej , nie boję się już

      Delete
  7. Co do przeszłości nie jestem pewna, czy warto tak wszystko mówić, ale wiesz lepiej, jak jest u Ciebie. Ja niektóre fakty wyrzucam z pamięci i tak jest lepiej, wystarczy mi doświadczenie, które przyniosły.
    Na odporność lubię herbatkę z imbiru, ewentualnie jak trochę przestygnie czasami dodaję miodu (we wrzątku traci swoje właściwości) i cytryny - jest pyszna, trochę ostra i zdecydowanie lepiej się potem czuję :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. myślę że teraz nie muszę przejmować się tym kto co o mnie będzie mówił za plecami , on już wszystko wie, byłam szczera do szpiku kości, jest mi lżej , teraz mogę iść na przód :)
      dziękuję za radę , wypróbuję wszystkiego :)

      Delete
  8. Wracaj do zdrowia <3 Ja chcę, żeby moi bliscy wiedzieli o mnie najważniejsze rzeczy z przeszłości, może nie wszystko, ale większość, by wiedzieli z kim się zadają i by mogli zdecydować, czy chcą się ze mną zadawać dalej ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. aww :)dziękuję,
      dokładnie zgadzam się z tobą - kto ma zostać i tak zostanie z nami na zawsze :)

      Delete
  9. Replies
    1. średnio , zatoki nie dają mi żyć

      Delete
  10. Zdrowia życzę :*

    Czasami sami siebie zaskakujemy jacy potrafimy być nie dobrzy

    ReplyDelete
    Replies
    1. dziękuję
      ja siebie na pewno zaskoczyłam, fakt - dowiedziałam się po fakcie jak wszystko przeanalizowałam ale teraz jest inaczej :)

      Delete
  11. Przeszłość powinna pozostać przede wszystkim przeszłością.
    Zdrówka!

    ReplyDelete
    Replies
    1. i została, tylko troszkę musiałam odświeżyć wspomnienia, teraz idziemy tylko na przód :)
      dzięki

      Delete
  12. Próbowałam się odciąć od przeszłości, zacząć na nowo, z nowym facetem. A tu jeb. 4 doby wytrzymałam? I wróciłam do byłego. Przeszłość i przyszłość mną manipulują, ale wierzę że teraz teraźniejszość docenię i będę szczęśliwa.

    ReplyDelete
    Replies
    1. życzę szczęścia i wytrwałości , ja do byłego nie wrócę, minął prawie rok odkąd z nim nie jestem , pół roku byłam sama i wychodziłam z depresji , prawie 3 lata związku zrobiły swoje.. teraz jest inaczej, odnalazłam chyba właściwą ścieżkę, ten facet - obecny - nie tylko bierze ile chce ale tak samo daje mi w zamian czego zapragnę , uzupełniamy się , więc musiałam być szczera po całości :)

      Delete
  13. Tak, tak! Cała kolekcja byłaby super;) Ja mam kasety załatwione, ale odbiorę dopiero w Stanach;*

    ReplyDelete
    Replies
    1. ojaaa kocham cię i nienawidzę jednocześnie, ja mam nagrania niestety ściągnięte .. marzę o tym by chociażby potrzymać te kasety w rękach:)

      Delete
  14. E taaam, mnie też się czasami nie chce :D Ale ja po prostu robię to, co lubię i wtedy nie trzeba się do niczego zmuszać, szukać zapału ;)
    Z domowych sposobów hmm...dużo witaminy C, srebro koloidalne jest dobre( będę pisać o nim notkę) no i oczywiście mleko z miodem i czosnkiem :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. jak robisz to co lubisz to oczywiscie ze nie musisz sie do niczego zmuszać, przeważnie tak jest,
      notkę o srebrze przeczytam nic o tym nie wiem ale chetnie sie dowiem :)

      Delete
  15. Hm ... Błędy popełniamy po coś ... Wazne, żeby wyciagnąć dobre wnioski . No i wieczna zła lawina spadać nie będzie, przyjdzie czas na tą dobrą :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. wlasnie, nic nie dzieje sie bez przyczyny... zgadzam się z tobą:)

      Delete
    2. Tylko szkoda, że ta przyczynę znajdujemy "po wszystkim" :)

      Delete
    3. ale niektórzy twierdzą że lepiej późno niż wcale :)

      Delete
  16. Mam nadzieję, że już Ci lepiej :) i choróbsko przepędzone:). Czasem warto się przed kimś tak "oczyścić" dla atmosfery międzyludzkiej a przede wszystkim samego siebie:) :**. Gratuluję odwagi mimo wszystko i serdeczności!

    ReplyDelete
    Replies
    1. tak , już lepiej :)
      oczyściłam się , tak jestem teraz "goła", stoję przed nim :) i akceptuje mnie..
      to nie odwaga po prostu szczerość :)
      ale dziękuję

      Delete
  17. to teraz chyba lżej, prawda? :)
    tabula rasa od nowa!

    ReplyDelete