niedziela, 26 listopada 2017

Wierzę, że tym razem, mówił prawdę...

Photographer: Carolyn Marie Photo (www.praisewedding.com)


O dawaniu ludziom drugiej szansy słyszałam już jako mała dziewczynka, kiedy pokłóciłam się z moją siostrą cioteczną o jakąś bzdurę, której do tej pory nie mogę sobie przypomnieć. Wyzywałyśmy się od najgorszych tylko po to, by do każdej z nas należało ostatnie słowo. Zdenerwowana pobiegłam wtedy do domu, by powiedzieć o wszystkim mojemu najlepszemu przyjacielowi, którym wtedy był mój tata.
"Marzenka, dziecko kochane, odpuść, nie można być takim człowiekiem. Prędzej czy później obie zaczniecie żałować tych słów, więc czemu masz nie wyciągnąć pierwsza ręki na zgodę? Nie można mieć w sobie tyle nienawiści, nigdy nie miej w sobie tyle nienawiści. Musisz nauczyć się dawać innym drugą szansę, nie skreślaj nikogo tylko dlatego, że popełnił błąd. Życie składa się błędów byśmy mieli lekcje na przyszłość. Bądź dobra dla innych, bo kiedyś to do ciebie wróci."
Wychodzę z założenia, że mam pechowe życie. Ciągły szlak niepowodzeń, a jedyne co mi się w życiu udało to cudowna córka i jej wspaniały tata i ukończenie studiów na kierunku, który od zawsze mnie interesował, mimo iż obecnie nie pracuje w zawodzie. Reszta jest przeciętna. Los nie jest dla mnie łaskawy, ale to przecież nie powód bym nie mogła być dla innych dobra.
Nadszarpnięte zaufanie jest jedną z najgorszych rzeczy, odbudowanie go prawie nie osiągalne, ale nie niemożliwe. Dlatego dzisiaj sama przed sobą obiecuje dać szansę samej sobie - ktoś chce bym była szczęśliwa.
Będę szczęśliwa.

Tak samo jak Ty mam dziś złamane serce. ale ktoś chce je posklejać, dlaczego więc nie miałabym dać mu szansy to zrobić.. chyba tylko po to by później żałować, że nie zaryzykowałam w momencie, w którym on powiedział: "...to jest ta chwila".

wtorek, 28 lipca 2015

Fajne rzeczy part1.

Zaczynamy nową serię.
Ciągle zastanawiałam się jak Wam pokazać "fajne rzeczy" - mianowicie jak je zatytułować. "Fajnych rzeczy" w sieci jest mnóstwo. Zaczęło się bodaj od Kasi Napiórkowskiej, którą uwielbiam czytać i oglądać. Fala "fajnych rzeczy" zalała internet, a ja zostałam na końcu. Jak zwykle. Dziś natomiast w przerwie między sprzątaniem, praniem, gotowaniem i lataniem za córeczką po mieszkaniu (zaczęła raczkować - ma 8 m-cy) pomyślałam, że w końcu do Was zajrzę i coś tu sklecę.
Zaznaczam od razu, że rzeczy przeze mnie tu udostępniane, są wyszukane, znalezione, odkryte przez ostatnich kilka tygodni, miesięcy i podobają się... mi. Niczego Wam tu nie chcę narzucać - chcę się tylko podzielić tym co uważam za fajne, ciekawe, zabawne.
Mam nadzieję, że będziecie czerpać wiedzę i przyjemność z tej serii.

1. Mike Dooley "Świat nieograniczonych możliwości" - osobiście przeczytałam tylko kilka stron szukając zupełnie czegoś innego na półkach z książkami, ale nawet nie spostrzegłam, że minęło pół godziny jak stałam z tą książką w rękach. Niestety nie mogłam jej wziąć, bo jak już wspomniałam przyszłam po coś innego, a budżet nie pozwala mi na niezaplanowane wydatki. Przykre, że nie mogę wydać na literaturę tyle ile bym chciała!

2. Orange Is the New Black -  zaczęłam oglądać pierwszy sezon

3. YouTube - kanał TheOleskaaa - uwielbiam jej vlogi i inspiracje!

4. BLOG - Modelka Plus Size przepiękna Nadia Aboulhosn

5. Instagram @cupofcouple

6. Muzyka 







7. Naturalne kosmetyki tutaj kneipp.pl


♥ ♥


Mam nadzieję, że post się podobał. Zapraszam na mój Instagram.



piątek, 19 czerwca 2015

Czego chcieć więcej? (Urodziny - KONCERT - LemON)

Kochani,
chciałam napisać ten post już wcześniej, ale zabrakło mi czasu... Ostatnio obchodziłam swoje urodziny, a było to 7 czerwca. Pojechaliśmy w ten dzień na dni Miasta Zgierza, na których odbył się koncert mojego ukochanego zespołu. Tak długo czekałam, żeby w końcu usłyszeć zespół LemON! Było to dla mnie bardzo magiczne i osobiste przeżycie. Bardzo zależało mi żeby chłopaki poznali Dianę. Jest w końcu najmłodsza w naszej małej wielkiej rodzince!
Tak się też stało. Kruszynka niestety zasnęła zaraz po starcie koncertu, ale wybudziła się na koniec i mój narzeczony przyszedł z nią pod scenę jak już większość ludzi odeszła, znudzona albo zniecierpliwiona. Ja miałam wielką nadzieję na rozmowę, na zwykłe cześć i uśmiech. To świetne uczucie kiedy widzisz, że artyści tacy jak oni uśmiechają się i komentują: "O...Cześć - który to już raz?" (Za nami około 30 koncertów - nie zamierzam na tym poprzestać).
Kiedy wyszedł Igor mój narzeczony po prostu podszedł się przywitać, ja nie chciałam pchać się w ten tłum. Zostaliśmy wpuszczeni na backstage i oczekiwaliśmy na nadejście naszego magika głosu. Muszę Wam powiedzieć, że nie spodziewałam się tak ciepłego przyjęcia ze strony Igora. Jest tak pozytywnym, szczerym człowiekiem, że aż serce się raduje, że są na świecie jeszcze tacy ludzie jak on! Co do Diany - zakochał się w niej! Usłyszeliśmy niezliczoną ilość komplementów, było nam naprawdę ogromnie miło. Jesteśmy mega wdzięczni za to, że mogliśmy tam stać, rozmawiać, śmiać się jak normalni znajomi! Mamy oczywiście pamiątkowe zdjęcie, które wkleję Wam poniżej. To były moje najlepsze urodziny - ale tak naprawdę do Diana była gwiazdą tego wieczoru.
Kiedy wracaliśmy do domu pomyślałam, że pewnie nie prędko znów ich usłyszę, ale stało się nieoczekiwane i 23 sierpnia moi idole wystąpią na imprezie Lata Zet i Dwójki w Uniejowie. Jeśli, ktoś z Was miałby ochotę usłyszeć najpiękniejsze dźwięki na świecie to serdecznie zapraszam i zachęcam aby przyjechał. Ci faceci wkładają w tą muzę 100% swojego serducha. Na wrażliwców niektóre numery - głębsze, pełniejsze - uderzą jak młotem uwierzcie mi. Jeśli ktoś lubi mocniejsze brzmienie, grzmoty z gardła i rozrywający mózg to też się odnajdzie. Wiem co mówię.
↓↓↓








czwartek, 21 maja 2015

20 pytań - TAG

Witajcie kochani,

zebrałam dla Was 20 najciekawszych pytań i zestawiłam w jednym tagu. Są to pytania stricte nawiązujące do mody, ciuchów, outfitów. Zapraszam. Może komuś z Was spodobają się te pytania i zrobi swój tag?

Co do nastroju i ostatniej notki, czuję, że cały czas jest to samo. Staram się odganiać się od tego rękami i nogami i poświęcając małej 100% czasu, ale za dużo jest jeszcze na głowie. Praca inżynierska napisana, ale ciągle zwlekam z jej oddaniem ponieważ nie mam kiedy się do niej przygotować. Czeka na mnie sterta rachunków, sterta prania, codzienne obowiązki. Dorosłe życie nie jest dla mnie... chyba.

20 pytań - tag modowo-outfitowy.

1. Rzecz, której nigdy nie wyrzucę z szafy...

Myślę, że będzie to cieplejsza bluza na chłodne wieczory, kurtka skórzana (którą każda kobieta powinna mieć w szafie) i legginsy. 

2. Moda jest dla mnie...

Czymś zaskakującym czasami, czymś spektakularnym i pięknym, ale jest też zbyt powszechna i oblegana (zależy jeszcze na co "jest moda" aktualnie). 

3. Młoda marka warta polecenia....

http://www.mustache.pl/
http://www.goudaworks.pl/

4. Modowy kaprys, który wreszcie spełniłam...

Apple Iphone 6

5. Dylemat buty, czy torebka rozstrzygam na korzyść...

 Butów, oczywiście. 

6. Gdybym mogła ubierać się u wielkich projektantów, najczęściej kupowałabym...

Kreacje Dawida Wolińskiego (dobre, bo polskie), torebki Korsa (klasyka).

7. Rzecz, której nigdy nie kupiłam i do dziś żałuję...

Jestem raczej oszczędna, więc wszystkiego czego sobie odmawiam na korzyść czegoś innego (np. tańszego zamiennika) jest moją traumą do końca dnia! ;-)

8. Styliści pewnie byliby oburzeni, gdyby dowiedzieli się, że...

Total black jest moim sposobem na wszystko ;p 

9. Ulubiony trend na ten sezon...

Paznokcie! Grey hair!

10. Online kupuję...

Kosmetyki, czasami buty. 

11. Jeśli sieciówka, to...

H&M, TopSecret...

12. Wysokie obcasy, to dla mnie...

Genialny wynalazek, by być wyższą nawet o 16 cm (przy niskim wzroście, to wielkie wybawienie).

13. Modowa wpadka...

Nie wiem. 

14. Moja ikona stylu...

Małgorzata Kożuchowska, Sarah Jessica Parker, Eva Longoria, Kim Kardashian.

15. Najbardziej lubię siebie w...

Czerni. 

16. Rzecz, w której nie wyglądam perfekcyjnie, ale i tak ją noszę... 

Spodnie dresowe. 

17. Najczęściej słyszę: "Świetnie wyglądasz!", gdy noszę... 

Legginsy, obcasy, staranny makijaż. 

18. Modowy trik, którego nauczyłam się od profesjonalistów...

Cienie do brwi, skośny pędzelek, rozświetlenie wewnętrznego kącika, smoky w brązach.

19. Ubieram się niestosownie do okazji, gdy...

Nie wiem, że jest jakaś okazja...?! ;-)

20. Gdy chcę zwrócić uwagę mężczyzny zakładam...

Obcisłe denimowe legginsy, push-up ;-)


Podobał Wam się tag? Myślę, że to troszkę inne spojrzenie na moją osobę. Dzięki temu znacie mnie jeszcze lepiej. Zapraszam wszystkich do jego odtworzenia u siebie.


Instagram: @maagentaa - https://instagram.com/maagentaa/
Snapchat: marzenajasik
Facebook: https://www.facebook.com/xomagenta

Reszta linków w kolumnie.
Pozdrawiam i życzę Miłego Dnia!

Dianeczka! ♥




sobota, 2 maja 2015

Poradnik pozytywnego myślenia #mojewydanie

Ostatnio bardzo ciężko jest mi zaakceptować to jak moje życie się zmieniło. Jak zmienia się nadal... Coraz częściej dostrzegam to jak słaba jestem i jak mało we mnie samozaparcia i wydaje mi się jakbym już sama siebie ciągnęła pod górkę. Jest niewyobrażalnie ciężko czasami, a ja wysiadam psychicznie i fizycznie. Przeszłam przez depresję poporodową, ale teraz chyba ujawniają się jakieś jej części, pozostałości... Siłę zyskuje dzięki związkowi, bo nawet najtrudniejsze sytuacje mają jakieś pozytywne rozwiązanie mimo, że czasami trzeba na nie długo czekać, siłę czerpię również z uśmiechu mojej córki. Niedawno skończyła 5 miesięcy. Nie mogłam się doczekać kiedy usłyszę jak się śmieje, jak gaworzy, a teraz jest to prawie na początku dziennym i bardzo poprawia nastrój. Są też chwile, w której jest nieznośna, kiedy płacze i nie można jej uspokoić dopadają mnie czarne myśli, że skoro nie mogę jej pomóc, nie umiem to pewnie nie jestem gotowa, nie poradzę sobie, ale wtedy słyszę dookoła, że to tylko mały brzdąc i będzie czasem płakać, bo po prostu musi. Wtedy przynajmniej wiadomo, że oddycha, że żyje. Wymusza płaczem noszenie na rękach (dziadkowie są od tego żeby rozpieszczać... i tak się właśnie stało).  Diana jest bardzo mądra. Już teraz to widzę. Aczkolwiek kiedy zasypia podczas jedzenia, robi popołudniową drzemkę, czy też zasypia na rękach i wtula się całkowicie okazując to jak czuje się dobrze i bezpiecznie wtedy moje siły wzrastają i jestem dumna, że mamy taką córkę.
Gdzie jeszcze szukam poprawy nastroju?
→ Na pierwszym miejscu jest muzyka. Niesamowicie napędza i uspokaja jednocześnie. Ma zaskakujące relaksujące działanie. Muzyka jest niezbędna i grając nawet gdzieś w tle podczas prac domowych łapię się na tym, że zaczynam rytmicznie podrygiwać i śpiewać. Taniec i śpiew to przyjemny skutek. Nie wyobrażam sobie życia bez muzyki.
→ Filmy. Filmy o spełnionej miłości, o pokonywaniu przeciwności, generalnie happy end bardzo uskrzydla. Wyobraźnia działa za każdym razem.
→ Seriale są moim uzależnieniem, przeżywam je prawdziwie i utożsamiam się z ulubionymi aktorami, aby później wszystko opowiedzieć mojemu facetowi. Czasem zaczynam mówić o czymś zupełnie wyrwanym z kontekstu i pewnie nie całkiem zrozumiale, ale zawsze mnie wysłucha i zdaje się być zaciekawiony. Mało mamy czasu, by obejrzeć wspólnie film jak to miało kiedyś miejsce prawie każdego wieczoru.
→ Prasa. Na pułkach zebrała się już pokaźna kolekcja magazynów, w szczególności Glamour lub Joy. Lubię do nich zaglądać, bo zawsze znajdę tam dla siebie jakiś ciekawy artykuł. Majowe wydania już czekają na biurku.
→ Przytulanie. Kilka razy dziennie potrafię bez konkretnego zamiaru czy powodu podejść do mojego zmęczonego pracą mężczyzny i wtulić się w niego, aby wiedział i czuł jak bardzo go kocham. Dotyk jest czymś niesamowitym. Kiedy nie ma nocnej zmiany zasypiamy razem zawsze przytuleni, czasem nawet budzimy się w tej samej pozycji. Jest to bardzo przyjemny początek dnia.
→ YouTube. Filmiki urodowe, vlogi to moje następne uzależnienie. Niektóre kanały odwiedzam już kilka lat i wydaje mi się jakbym znała tych YouTuberów osobiście!
→ Pamiętnik. Tak piszę. Tego czego napisać tutaj nie wypada lub nie mogę. Wygadać się na tych kartkach czasami przynosi wielką ulgę.
→ Przyjaciółka. Możemy nie widzieć się latami, ale chętnie wysłuchamy swoich narzekań i podniesiemy siebie na duchu.

Wygadałam się dziś i może ktoś to nawet przeczyta. To są moje sposoby na poprawę nastroju. Czasem lepiej mi skorzystać z tych punktów niż mówić dookoła wszystkim jak mi źle i jak czasem jest ciężko. I bez tego wiem, że zawsze mogę liczyć na najbliższych. Czasem nie trzeba nic mówić głośno. Ostatnio zaskoczył mnie mój tata. Ledwo przekroczyłam próg mieszkania, a on wyskoczył z tekstem czemu jestem taka zmartwiona, co się stało? Wystarczy, że na mnie spojrzał. "Niunia nie wpadaj w depresję, dopóki nam sił starczy pomożemy ci, zawsze możesz na nas liczyć". Wywołało to uśmiech, nic nie musiałam dodawać.

Jakie są wasze sposoby na poprawę humoru? Na chandrę? Na doła? 
Zapraszam na moje konto na Facebooku i Instagramie, wszystkie linki po lewej stronie. 
Chwilowo mały zastój, ale myślę, że teraz będę pojawiać się częściej.
Muszę kupić nowego smartfona - Lumia 920 skończyła karierę. 
Polecacie coś?!
Może Apple mnie przekona do szósteczki?


czwartek, 23 kwietnia 2015

over again




! Pojawiam się i znikam, ale takie pokręcone mam teraz sytuację, że sama najpierw muszę to wszystko ogarnąć. Zostańcie ze mną jeszcze trochę, a niebawem pojawi się coś z pewnością. Zbieram również pomysły na notki.

piątek, 13 marca 2015

"... nadzieja polskiej wokalistyki!"

Witajcie kochani, 
dawno mnie nie było (jak zawsze zaczynam od wytłumaczenia), ale pochłania cały mój czas moja mała istotka, która tylko i wyłącznie na rączkach jest zadowolona, a jak jest u dziadków to też nie odpoczywam. Piszę pracę inżynierską. W sumie to już bardziej przy końcu jestem, przynajmniej tak mi się wydaje! Mam nadzieję, że zaczekacie na mnie jeszcze troszkę, a obiecuję na pewno wrócić!

Często jestem na Instagramie i na Facebooku. Możecie zaglądać.

Jeśli to nie jest perfekcyjne, to ja nie wiem co jest! 
Perfect & Igor Herbut (LemON) KOCHANI MOI! 
Dumna jestem jak paw!


Post użytkownika Official FanClub zespołu LemON.

Cudowni prawda?♥♥





Sprzedaje ciuchy na szafie - link macie obok!
Zajrzę do Was z ciekawą notką już niedługo!

Tymczasem komentujcie moje guru!
Podoba Wam się występ Igora z zespołem Perfect?
Serce mi krwawi, że nie pojechałam do Łodzi! 

piątek, 6 lutego 2015

TAG Blogowy No.1

Witam kochani,
mam dla Was dzisiaj TAG Blogowy, już dawno chciałam coś takiego zrobić, więc zapraszam! 

1. Życie jako singiel, czy w związku?

Jestem zodiakalnym Bliźniakiem, podobno nie możemy żyć bez bliskości i pewności tej drugiej osoby obok! Osobiście też uważam, że nie umiem żyć sama, nie czerpię przyjemności jako singiel. Poza tym, jestem prawdziwie, na maksa zakochana w moim narzeczonym. Długo przed nim byłam sama po kilkuletnim związku i wiem, że najlepiej kiedy On jest obok. Tworzymy rodzinę, której nigdy w świecie nie zamieniłabym na życie jako singielka.

2. Jeśli ktoś bliski zrobił Ci coś nieprzyjemnego, poruszasz sprawę, mimo że wiesz, że czeka Was kłótnia, czy wolisz przemilczeć, aby się nie denerwować?

Zależy jak duża jest ta nieprzyjemna sprawa, jeśli dotknie mnie to w szczególny sposób to wolę o tym powiedzieć głośno niż dusić to w sobie i żałować, że się nie odezwałam jak miałam okazję. A, że jestem osobą bardzo wybuchową, to z pewnością skończyłoby się to na kłótni, niestety.

3. Czy obchodzisz swoje imieniny?

Kiedyś tak, co rok.. Teraz mniej przywiązuję do tego uwagę, ale to miłe kiedy ktoś o Tobie pamięta w ten dzień. Lubię robić sama sobie prezenty i dlatego teraz dzień imienin często wykorzystuje na produktywny, przyjemny odpoczynek, przynajmniej do wieczora... ;-)

4. Impreza, czy spokojne spotkanie ze znajomymi?

Lubię spotkać się w jakimś małym lokalu tylko przy herbacie bądź gorącej czekoladzie, ale lubię też zaszaleć. Kiedyś miałam o wiele więcej czasu, na początku studiów balowałyśmy z koleżankami co weekend po Łódzkich klubach.

5. Bajki europejskie czy anime?

Nigdy jakoś nie byłam zwolenniczką anime...

6. Marzenia, czy twarde stąpanie po ziemi?

Marzenia są po to by je spełniać, a jestem żywym dowodem na to, że marzenia się spełniają także warto je mieć. To pytanie bym w takim razie rozgraniczyła - twarde stąpanie po ziemi  ? - w niektórych kwestiach warto się pilnować i nie mieć sieczki w głowie, bo czasem kiepsko się na naiwności wychodzi! Tu tez mogłabym przytoczyć parę przykładów! 

7. Fantastyka, czy film oparty na prawdziwym życiu ?

I to i to.

8. Chłopiec, czy dziewczynka ?

JEST DZIEWCZYNKA ♥ Dianeczka



9. Studia, czy praca? 

Studia właśnie kończę, to moja ostatnia sesja, ale wydaje mi się, że praca też byłaby ok! Chociaż co dziś zdziałasz bez papierka? ;-/

10. Wiejskie czy wytworne wesele? 

Wytworne! 

11. Pływanie, czy bieganie? 

Bieganie...?!

12. Ulubiony cytat.

Przypadek jest najlepszym detektywem. 

Czasem swoim charakterem niszczymy to, co udało nam się zbudować sercem...

13. Czego się boisz? 

Samotności, starości, śmierci i pająków, a także pijawek!




→
♫ #day26
A song that you can play on an instrument.

Umiem zagrać kolędę na cymbałkach, liczy się? :)
Cicha Noc - Kasia Popowska




→
♫ #day27
A song that you wish you could play.

Jedną z trzech :










→
♫ #day28
A song that makes you feel guilty.

Nie ma takiej piosenki raczej.

→
♫ #day29
A song from your childhood.

Na której dyskotece w podstawówce to nie leciało ? :D




→
♫ #day30
Your favorite song at this time last year.
EMINEM feat. SIA ! ♥♥




Zamknełam w końcu #30daysongchallenge

Chodźcie na Instagram →

czwartek, 22 stycznia 2015

Jak na normalną nimfomankę przystało...

...Kocham Grey'a. ;-)
Wiele z nas się do tego nie przyznaje, inni mówia, że książka jest denna - tak jak i druga i trzecia część. Co ja myślę na ten temat?
Trylogię pochłonęłam w tydzień? Nie robiłam nic innego tylko czytałam i czytałam... Zasypiałam bardzo późno i bardzo wcześnie wstawałam, z telefonem w ręku przez cały dzień. Można powiedzieć, że w małych przerwach na życie codzienne byłam w świecie Pana Idealnego Popieprzonego na 50 sposobów. Nic nie było w stanie mnie oderwać od ekranu. Nie wiem czy to przez to w jaki sposób jest napisana, czy jak opisane są w niej historie głównych bohaterów. Nie mam pojęcia czemu tak ogromnie mnie wciągnęła. Nie chciałam iść za nurtem - Grey'a przeczytałam prawie rok PO TYM jak wszyscy trąbili jaki to on nie jest, czy dobry czy nie dobry... Nie chciałam wyrabiać sobie opinii. Zamknęłam się któregoś dnia w mieszkaniu i po prostu ściągnęłam pilik. Zupełnie bez przemyśleń i z czystą głową. Nie mam pojęcia kiedy minęło pierwsze 6 godzin. Pomyślałam wtedy, że jest tak dobrze napisana, pewnie wykorzystane są w niej jakieś triki by przyjemniej się czytało albo rzeczywiście jestem nimfomanką - bo BARDZO MI SIĘ TA HISTORIA SPODOBAŁA. Więc czytałam dalej.
Grey'a kocha się i nienawidzi, pożąda się go bardziej i bardziej z nie do końca czystym przekonaniem, że jest to dobre wyjście. A ile razy serce zabiło mi mocniej to już nie zliczę... Na mnie podziałało i na przeszło milion osób na facebook'u też. Na polskiej stronie jest ponad 170 tysięcy. Ale to pewnie nie wszyscy, przecież w parę dni rozeszło się u nas ponad 50 tysięcy biletów. Dzień po tym jak ruszyła sprzedaż sale w Walentynkowy Dzień były zapełnione. Czyli - nie pójdziemy na Grey'a w Walentynki - trochę szkoda - ale z drugiej strony to lepiej. Kilka dni później będzie na pewno luźniej. Mniej krępująco.
Nasi partnerzy, mężowie, narzeczeni powinni być wdzięczni Erice Mitchell (bo tak naprawdę nazywa się autorka książki). Sama po każdym rozdziale miałam ochotę pobiec do Mojego Idealnego i opowiedzieć mu co on znów jej zrobił... to przecież takie... niewiarygodnie... podniecające?! Więc niech Mój Idealny się mną zajmie - już teraz (ej, ja chyba naprawdę jestem zboczona). Mój Kochany cieszy się coraz bardziej na tą premierę, ale potrafi też powiedzieć - "Nie nakręcaj się tak, bo zaraz wybuchniesz... (śmieje się)". Przytakuję i włączam TRAILER PO RAZ ENTY.

Mam dla Was kilka dźwięków. Wszystko w tematyce Grey'a jak się domyślacie.
Chętnie poznam Wasze opinie na ten temat. Jeśli nie lubicie tej książki, historii czy bohaterów, to chociaż napiszcie dlaczego.

Ellie Goulding - Love Me Like You Do




The Weekend - Earned-It





Najnowszy spot #4


Post użytkownika 50 Twarzy Greya.



Spot #3





Spot #2





Spot #1


Post użytkownika 50 Twarzy Greya.



Kto czeka na Grey'a tak mocno jak ja? 
I nie wstydzi się do tego przyznać?!




Chodźcie na Instagram →



środa, 7 stycznia 2015

co u mnie?

Witajcie kochani,

jednak prowadzenie bloga, pisanie pracy dyplomowej, robienie projektu, przygotowywanie do sesji (na szczęście ostatniej już) i wychowanie dziecka nie jest tak proste jak myślałam! Dzień jest za krótki, noc wydaje się za długa, a malutka chyba nieco zbyt grymasi ostatnio. Jest ciężko, ale podejrzewam, że to dlatego iż ten nieszczęsny inżynier męczy mi głowę. Po egzaminach będę z pewnością spokojniejsza! Jedyny plus tego wszystkiego? Stres zjada moją wagę! Wiem, że to nie zdrowe, ale nie głodzę się. Jem normalnie. To ta mała istotka, przy której tak biegam pomaga w pozbyciu się zbędnych kilogramów. Bądź co bądź, ale znów czuje, że mam mięsie ;-) Cukiereczek jest coraz cięższa, a bawienie jej to tylko potwierdza. Tak właśnie mijają nasze dni, a korzystając z chwili kiedy księżniczka postanowiła troszkę poleżeć bez płaczu, pomyślałam, że wejdę i sklecę pare zdań. Bo tęsknię! O.

Jak spędziliście Święta ?
Sylwester był udany?
Mam nadzieję, że tak. W Nowym Roku życzę Wam samych sukcesów, spełnienia jak największej liczby marzeń, osiągnięcia nieosiągalnego, prawdziwej miłości, życia bez zmartwień, pieniędzy, szczęścia.

Zastanawiam się nad jakimś TAGiem?!
Kto mi coś podpowie?

Udanego Dnia !
Dianeczka♥
 Chodźcie na Instagram ↓↓


→
♫ #day25
A song that makes you laugh.
Meghan Trainor - All About That Bass

czwartek, 4 grudnia 2014

♥ Diana ♥ 25.11.2014 ♥ 2870 g ♥ 53 cm

Witajcie kochani,

bardzo długa przerwa za nami. Postaram się znów wrócić i dodawać posty częściej. Ci którzy śledzą mnie na Instagramie, bądź na Facebooku czy Twitterze wiedzą już, że moja maleńka przyszła na świat znacznie wcześniej niż miała! :)
Przewidywany termin porodu - 13.12.2014
Malutka urodziła się w nocy z Poniedziałku na Wtorek - 25.11.2014

Dianeczka ♥


Wiele stresu, nerwów i niepewności towarzyszyło nam już od soboty. Skurcze, które wydawać by się mogły, że są przepowiadające, tak naprawdę powodowany skracanie szyjki, a malutka główką układała się w kanale rodnym. Pierwszym dziwnym objawem było to, że skurcze nie ustępowały, ale też nie narastały, natomiast były bardzo relularne i częste (co 3 - 4 minuty). Postanowiliśmy jednak z moim narzeczonym przeczekać do rana.
Sobota - skurcze od godz. 16:00 do 02:00 - do 06:00 rano udało mi się zasnąć.. Chyba ze zmęczenia.. Kiedy wstałam w niedzielę rano nic nie zapowiadało, że pojedziemy do szpitala. Normalnie zjadłam śniadanie, obudziłam się bardzo głodna, po czym pomyślałam, że położę się jeszcze na chwilę, przecież spałam tylko 4 godziny. Po pewnym czasie wszystko zaczęło się od początku. Skurcze już nieco silniejsze - bardziej dokuczliwe, ale nieregularne. Stwierdziliśmy, że nie ma na co czekać.
Pojechaliśmy do szpitala w Łęczycy.
Kiedy Pani recepcjonistka zapytała na kiedy mam termin i usłyszała odpowiedź, popatrzyła tylko z uśmiechem i odrzekła: "O, no to Pani może już rodzić...". Wypełniłam wszystkie papiery i zostałam przyjęta na oddział.
Pierwszego dnia, czyli w niedzielę byłam badana 3 razy przez Panią Doktor i Położną. Szczerze? Myślałam, że za chwilę urodzę na tamtym stole... podobno to rutynowe badanie i każda kobieta tuż przed porodem jest tak silnie badana, aby naruszyć wody. Niestety te nie odeszły, a skurcze miałam cały czas. Pozostało więc KTG - monitorowana byłam prawie przez cały dzień. W nocy z Niedzieli na Poniedziałek czułam się strasznie obolała i znów zasnęłam, pewnie ze zmęczenia. W Poniedziałek wszystko ucichło. Żadnych bóli, żadnych skurczy. Malutka uspokoiła się do tego stopnia, że miałam wrażenie jakby w ogóle nie miała ochoty ani siły się ruszać. Znów badania... KTG pokazywało bardzo niskie tętno. O 23:50 zostałam ostatni raz podłączona pod KTG i kiedy Położna zobaczyła tętno 90, które do tego spadało od razu powiadomiła Panią  Doktor. Wyraziłam zgodę na cięcie, co mnie trochę zasmuciło, bo chciałam urodzić drogami natury. Niestety zdrowie małej było w tym momencie najważniejsze. Księżniczce groziła zamartwica wewnątrzmaciczna płodu ←. Gdybym zbagatelizowała w niedzielę te skurcze lub poczekała dzień dłużej mogłoby jej już nie być. Ta przerażająca myśl męczyła mnie do momentu, aż jej nie zobaczyłam. Do tej pory nie mogę sobie wyobrazić co mogłoby się stać, że mogliśmy stracić tak cudną istotkę. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze i w nocy z Poniedziałku na Wtorek o godz. 00:35 Diana była już na świecie. Wszystko przebiegło bardzo szybko. Na szczęście mój narzeczony przybył do szpitala na czas i po porodzie mogłam zamienić z nim parę zdań, na dłużą rozmowę i tak nie miałam siły. Ale ważne było dla mnie to, że był tam ze  mną. W sali poporodowej, do której mnie przewiózł wraz z położną było słychać płacz małej. Poleciały pierwsze łzy szczęścia, a myśl o bólu gdzieś się ulotniła (przynajmniej do momentu, w którym się obudziłam).



Opieka w szpitalu bardzo fachowa. Niektóre Panie Położne sprawiały wrażenie, że są tam za karę, ale w ogólnym rozrachunku nie dawały tego tak odczuć i naprawdę mi pomogły. Zwłaszcza jedna, która opiekowała się mną jak własną córką i przedewszystkim uśmierzyła mój ból dwona zastrzykami, których bardzo potrzebowałam i tak naprawdę to dzięki niej tak szybko wstałam po cięciu. 12 godzin po operacji zrobiłam pierwszy krok. Jeden, bo jeden, ale przynajmniej się podniosłam.
Wiecie co? Nigdy, nikomu nie życzę takiego bólu. Fizycznego i psychicznego. Myśl, że nie mogę wziąć małej na ręce, że mogę tylko  leżeć, że jestem niepotrzebna i taka bezsilna, bezbronna jest okropna. Nie zrozumiem chyba nigdy czemu tyle kobiet, samych, decyduje się na cięcie. Pani Anestezjolog ogromne dzięki za to jak mówiła do mnie podczas operacji i jak starała się mnie uspokoić co jej się oczywiście udawało na parę sekund. Czułam się przy niej naprawdę bardzo bezpiecznie.

W odbiciu lamp widziałam jak wydobywają malutką z mojego brzucha. Ta ulga po pierwszym jej płaczu jest niesamowicie kojąca. Na chwilę zapominasz o bólu całkowicie, nie robisz nic, tylko słuchasz. Po chwili wiedziałam, że kruszynka ma 53 cm i waży 2870 g. Apgar 10/10.

Jesteśmy już w domu.
Miejmy nadzieję, że z dnia na dzień będzie łatwiej.
Maleńka jest bardzo głośna - zazwyczaj w nocy.
Mama - stale zmęczona, ale szczęśliwa. Tata - dumny, zmęczony i szczęśliwy.
Dianeczka - je, śpi, płacze i wypróżnia się na zmianę, więc chyba wszystko w normie! :)

niedziela, 16 listopada 2014

#30daysongchallenge / more than music

źródło: fantasystyles • courtmontes • tattooinkspiration


Hej,
postanowiłam dziś skupić się na wyzwaniu, które zdaje się nie mieć końca!
#30daysongchallenge powinno być chyba codziennie prawda?
Moje notki nie są zbyt systematyczne więc w niektórych jest po kilka "dni/piosenek" naraz.
Dziś będzie ich trochę więcej, bo chciałabym skończyć to wyzwanie i pójść dalej.
Wszystkie posty w których pojawił się jeden dzień z piosenką z #30daysongchallenge znajdziecie klikając na etykietę z tym właśnie hashtagiem na dole po lewej stronie w kolumnie lub pod postem!
Aby było Wam jeszcze łatwiej jeśli chcecie zobaczyć poprzednie dni/piosenki/posty wystarczy KLIKNĄĆ TU.

***

Jestem pod wielkim wrażeniem ilu z Was zostawiło komentarze pod poprzednią notką!
Bardzo fajnie, że tyle osób napisało, że czas ma wypełniony po brzegi! Kochani, to znaczy, że się spełniacie? Robicie coś fajnego, wielu pewnie poświęca się pracy, ale to też dobrze! Trochę Wam zazdroszczę!

***

źródło: instagram • tumblr


#30daysongchallenge


→
♫ #day17
A song that you hear often on the radio.
► Sia - Chandelier




→
♫ #day18
A song that you wish you heard on the radio.
► LemON - Jutro




→
♫ #day19
A song from your favorite album.
► Eminem - Survival




→
♫ #day20
A song that you listen to when you're angry.
► LemON - Scarlett




→
♫ #day21
A song that you listen to when you're happy.
► Robin Thicke, T.I, Pharrell Williams - Blurred Lines




→
♫ #day22
A song that you listen to when you're sad.
► Sara Bareilles - Gravity




→
♫ #day23
A song that you want to play at your wedding.
► Beyonce - 1+1




→
♫ #day24
A song that you want to play at your funeral.

W Polsce chyba się tego nie praktykuje, więc nie wiem. To dość dziwne!

***

źródło: fantasystyles • instagram




piątek, 7 listopada 2014

moje sposoby na nudę!


źródło: weheartit


Witajcie kochani,
jedna z Was poprosiła mnie bym napisała post o "sposobach na nudę". Postaram się w tej notce uściślić nieco mój boring day, nota bene, taki jak dziś!
Wstaję rano i wiem, że dziś nie mam zbyt wiele do zrobienia, mogę sobie pozwolić na dłuższą niż zwykle pobudkę, a co się z tym wiąże, wstaję koło południa. Dzień zaczyna się bardzo nieproduktywnie, a jak zdaję sobie sprawę, że dziś i tak już nic nie załatwię, a do tego jest zimno, to po chwili okazuje się, że zostaję w łóżku. Zaczyna mi się nudzić, więc...

• przeskakuję po kanałach, w nadziei, że znajdę jakiś program, film, który mnie zaciekawi - tak też Wam radzę - jeśli macie czas, który możecie "zmarnować" obejrzyjcie komedię, którą ktoś Wam polecił, bądź w tym czasie możecie nadrobić braki w odcinkach waszego ulubionego serialu.

Co oglądam:
24,
24: Jeszcze jeden dzień,
Pamiętniki wampirów,
2 Broke Girls,
30 Rock,
90210,
Przyjaciele,
Rodzinka.pl,
Gossip Girl,
Pretty Little Liars,
The Secret Circle,
Two and a Half Men
To pewnie nie wszystko, ale na pewno to co oglądałam w niedalekiej przeszłości. Możecie kliknąć na każdy tytuł, zobaczycie wtedy stronę z serialem i opis. Z filmami jestem ostatnio do tyłu, więc może wy mi jakiś polecicie?;

źródło: weheartit

• zazwyczaj po kilku odcinkach mam dość, szukam więc czegoś na rozluźnienie, a nic nie działa tak kojąco jak muzyka, która wprawi Was w lepszy nastrój lub pogłębi ten aktualny (jeśli ktoś lubi, a wiem, że są wśród Was tacy). Siadam wtedy do komputera, laptopa lub przeskakuję na telefon i odpalam zazwyczaj jedną z trzech aplikacji: OpenFM [klik], Deezer [klik], Spotify [klik];

• jeśli jesteście typem gracza możecie w tym czasie odpalić coś na komputerze, telefonie, gdzie wolicie;

W co najczęściej gram: komputer - gry online - przeglądarka, The Sims 4; telefon - My Talking Tom [klik], Ice Age Village [klik], Ice Age Adventures [klik], Tetris Blitz [klik], Mahjong [klik];

• przede mną jeszcze pół dnia, a znów dopada mnie nuda, nie napiszę Wam, że wtedy wstaję, ogarniam się, dzwonię do koleżanki i wychodzimy na miasto - zwyczajnie mi się nie chce!! Dlatego kiedy mam czas zaglądam na bloga. Napiszę coś, chyba, że poprzednia notka nie była tak dawno to sprawdzam komentarze, zaglądam na Wasze blogi, czytam i komentuje je według uznania, jeśli coś mnie nie zainteresuje zwyczajnie zamykam kartę.

Nie mam stałej listy bloggerów, ale są wśród Was tacy, których odwiedzam już od kilku lat, np.: Labravkę ← ♥
Alienkę ← ♥
Patrycję← ♥
Nicolę← ♥ i wiele innych... Reszta to osoby, które coś u mnie komentowały, odwiedziły mnie, zaobserwowały, osoby polecane przez innych bloggerów, np.:
Różowa Klara←,
Addele World←,
Olly←,
Alicja←,
The KATIES Wardrobe←,
Anelisowo←,
Una←,
Szafa Aleksandry←,
Sylwetta← i mnóstwo innych blogów!;

• jak już odwiedzę Was wszystkich (bo kilku panów też pisze) to zabieram się za oglądanie vlogów!

YouTube:
Ciaoobelllaxo,
LaVitaDiMeg,
Maxineczka,
Angelika Lewandowska,
Beautycruch,
BebedollTV,
Carli Bybel,
Chole Morello,
Chrisspy,
Grav3yardgirl,
Grzeex3,
Iheartmakeup92,
Kasia Napiórkowska, 
Sarunia7771,
Smlx0, 
Stylizacje,
Szusz,
Zoella
I pewnie to nie wszyscy.
Nazwy macie zalinkowane do kanałów na YouTube!←;

źródło: weheartit

 • większość dnia za nami - ja piszę bloga, ale może ktoś z Was pisze również dziennik, pamiętnik, złote myśli - to dobry czas, aby go uzupełnić;

• nadrabiam gazetowe zaległości, szukam inspiracji do notek, czytam ciekawostki

Czytam: Glamour, Joy, Cosmopolitan;

• sprawdzam
instagram←,
tumblr←,
wehearit← (na tym można spędzić godziny!!!);

• sprzątam mieszkanie (odkąd mieszkam z narzeczonym robię to chętniej niż w domu rodziców);

• jeśli przyjdzie do nas kot sąsiadki to chętnie zabierze mi parę minut z tego nudnego dnia, często trzeba go lub ją nakarmić, pobawić się, wymiziać...;

• na sam koniec zabawy przyda się drzemka i mi i kociakowi;

• wieczorem kiedy już zdaje się, że nie mam nic lepszego do roboty mogę pobawić się lakierem, kiedy już pomaluje pazurki okazuje się, że jest tysiąc rzeczy do zrobienia - akurat teraz kiedy moje paznokcie są świeżo pomalowane - też tak macie?;

źródło: weheartit

• w czasie kiedy pazurki schną często porządkuję notatki, tworzę "to do list" (jest to lista rzeczy do zrobienia w dniu jutrzejszym);

• zerkam na godzinę, jeśli jest już po 19:00 to spokojnie mogę zjeść kolację i położyć się do łóżka - tutaj pojawia się kilka opcji: włączam telewizor, przeszukuję swoje pliki na telefonie w poszukiwaniu idealnej książki na wieczór (forma elektroniczna, pdf przemawia do mnie w tej chwili najbardziej, poza tym na ilość lektury papierowej w tej ilości jakiej bym chciała mnie nie stać - a szkoda);

To są chyba moje sposoby na nudę.

A poza tym...

Przedstawiłam Wam jeden dzień, który od drugiego może się różnić, np.: wyjściem z domu, pójściem do parku, na spacer, zrobieniem sobie sesji zdjęciowej. Jeśli ktoś chce bardziej produktywnie wykorzystać leniwy dzień może pouczyć się do sprawdzianu, kolokwium, może sięgnąć do samouczków (np.: jakiś kurs angielskiego? niemieckiego? jaki chcecie, jaki lubicie). Nudzi ci się? To dobry czas abyś zadbała/zadbał o swoje włosy, skórę, paznokcie. Weź długą kąpiel, nałóż maseczkę. Zrób pielęgnację o której myślałaś już od dłuższego czasu, ale nie miałaś na to czasu. Zrób przemeblowanie w pokoju, zmień coś w mieszkaniu - idź do ulubionego sklepu galanteryjnego i kup coś do dekoracji. Poukładaj w szafkach, zrób porządek w papierach. Zrób pranie, wysusz, poprasuj, a później poskładaj! Swój dzień możesz wypełnić jak tylko chcesz. Jak masz ochotę - leż cały dzień w łóżku... to Twój leniwy dzień.

źródło: weheartit

*Jeśli wolicie kreatywne spędzanie wolnego dnia to jest coś dla Was [KLIK].
*Znajdziecie tam inspiracje w postaci zdjęć DIY (do it yourself - zrób to sam).
*A tutaj jest lista 50 rzeczy, które można zrobić w leniwy dzień, kiedy jesteśmy w domu [KLIK].
*Quotes About Boring ← zabawna stronka!


Zapraszam na mojego Instagrama←






Dotrwaliście do końca?
Na zakończenie....

#30daysongchallenge

→
♫ #day16
A song that you used to love but now hate.

Nic mi nie przychodzi do głowy...! Strasznie denerwuje mnie...

►Kylie Minogue - In My Arms


piątek, 31 października 2014

(Nie)zwykły dzień & Dzień w zdjęciach (Projekt blogowy "Październik w słowach")


źródło: stormbornvalkyrie
Witajcie kochani,
dziś ostatnia odsłona Październikowego wyzwania! :) Długo zastanawiałam się czy dodać tu zdjęcia, czy po prostu utworzyć z tych zdjęć jakiś pokaz slajdów i na takowym też przystało!
Na zdjęciach możecie zobaczyć:
• jak wstaję nieogarnięta około godziny 9:00
• naturalną koleją rzeczy jest włączenie telewizora na jeden z porannych programów (DDTVN, Pytanie na śniadanie)
• następnie ustawiam jakieś radio w telefonie, najczęściej korzystam z openFM [LINK]
• później leżymy jeszcze przez chwilę - zazwyczaj sprawdzam czy malutka obudziła się razem z mamą! - najczęściej tak! (mam nadzieję, że na gifie widać jak się przeciąga!)
• następnie robię kawę (niecodziennie - tylko wtedy, kiedy budzę się z bólem głowy)
• kiedy już dostanę dawkę energii w postaci kofeiny to wstaję, idę się wykąpać (jeśli nie robiłam tego wieczorem) i robię makijaż (też niecodziennie - na zdjęciach widać, że wyjątkowo mi się chciało!)
• około godziny 11:00 robię śniadanie (nigdy nie jem od razu po przebudzeniu...)
• po południu robiliśmy z narzeczonym przegląd auta, trzeba było dolać olej, uzupełnić płyny itd... zawsze robimy to razem, bo lubię wiedzieć co się skrywa pod maską, nie muszę wiedzieć jak to działa, ale gdybym kiedyś była zdana na siebie to będę wiedzieć, gdzie dolać olej, a gdzie płyn do spryskiwaczy, jestem z tych kobiet co to im mały plastikowy prostokąt z uprawnieniami do kierowania nie wystarczy :) - następnie przejażdżka!
• późnym popołudniem, kiedy mam chwilę dla siebie lubię zająć się moimi paznokciami, przeglądem gazet itd (zawsze wtedy coś przegryzam lub piję herbatę)
• prawie codziennie odwiedza nas kot, jak widać na zdjęciu jest bardzo zainteresowany tym co dzieje się na monitorze komputera! - a drukarka jest wtedy najlepszym siedziskiem! (serio siedział tak, aż ja nie odeszłam...)
• obiad - nigdy nie jemy o jednej porze... można powiedzieć, że czasem to już obiadokolacja
• ten mroczny zaułek to miejsce, które przez przypadek odkryliśmy tego dnia! (wygląda jak kadr z filmu, bardzo nam się spodobało to zdjęcie - co najważniejsze specjalnie nie nakładałam filtru!)
• ten dzień na prawdę był długi... jest 22:00/23:00 - kładziemy się do łóżka, oglądamy filmy, zasypiamy

Wszystkie zdjęcia robione są aparatem Nokia Lumia 920.
Mam nadzieję, że taka trochę inna forma dodawania zdjęć się wam spodoba! Nie ukrywam, że włożyłam w to trochę pracy.
Wszystkim, którzy wybierają się dziś na imprezy Halloweenowe życzę udanej zabawy!
Za to jutrzejszy dzień niech nie będzie powodem do smutku! Jest to Wyjątkowy Dzień - symbolicznie idziemy spotkać się z bliskimi, znajomymi! Okażmy im szacunek! (Kochani - piwa możecie napić się w barach, knajpach - cmentarz to na serio nie jest dobre miejsce!)



#30daysongchallenge


→
♫ #day15
A song that describes you.

Z przymrożeniem oka:
Roy Orbison - Oh, Pretty Woman [LINK]



Październik w słowach:
05.10.2014 "Jestem sobą & Drobna zmiana" [LINK]
09.10.2014 "Odkrycie kulinarne" [LINK]
18.10.2014 "Radość & 7 dni = 7 rzeczy, które sprawiło uśmiech na mojej twarzy" [LINK]
26.10.2014 "Motywacja" [LINK]

Instagram [LINK]